Na wakacje jeździmy w to samo miejsce od 10 lat.
Do tej samej miejscowości nad morzem, do tych samych gospodarzy.
Jeździliśmy
tam zanim urodziły się nasze córki, teraz jak są z nami od
kilku lat,
odkrywamy razem uroki tych cudnych okolic.
Bardzo lubimy tam jeździć - czujemy się tam jak w domu, z dala od tłumów nadmorskich kurortów, za to z bielutkim drobniusieńkim piaskiem, czystym morzem i cudownym nadmorskim lasem.
Z okazji
okrągłej rocznicy wakacyjnych wojaży, nasza pani gospodyni dostała
tematyczną, morską kartkę, przygotowaną przeze mnie jako specjalny,
rocznicowy podarunek.
Prezent bardzo się spodobał ;-)
Jako że typowych morskich papierów w domu
nie miałam,
kartka powstała z papierów Primy z kolekcji The princess.
Kolory papierów są ciepłe, delikatne i moim zdaniem idealnie nadają się
na słoneczną pracę.
Zdjęcia robione w świetle zachodzącego słońca.
Uprzedzam, że będzie ich całkiem sporo - tylko dla cierpliwych ;-)
Dodatków jest masa - jak to u mnie ;-)
Znajdziecie tu i maleńkie bursztynki, muszelki, znalezione na plaży odłamki koralowca, piórko, sznurek, sizal, gazę i sporo innych :)
Metalowe listki fajnie wpisały się w klimat i pasują do jutowego kwiatuszka.
Oczywiście bawełniana koronka i mewa kołysząca się na morskich falach :)
Kilka tekturek od Anemone i badzik z Lemoncraft.
Latawiec :)
Dawno nie brałam udziału w wyzwaniach więc zgłaszam kartkę na wyzwanie do:
i do Szmeka.
A na zakończenie słonecznego posta - pełen słońca liliowiec :)
Na blogu u mnie też pojaśniało.
Mam nadzieję, że nowa jasna odsłona się Wam spodoba
i będziecie nadal chętnie mnie odwiedzać :)